|
Przeglądasz - strona 1 poprzednia << >> następnaSpotykają się dwaj znajomi. - Gdzie byłeś? - pyta jeden. - U dentysty. - Ile ci wyrwał? - Sto dwadzieścia złotych !!!
Umiera Angielka. Na łożu śmierci mówi do męża: - Mick, raz cię zdradziłam, ten Rols-Royce to od niego. Umiera Francuzka. Na łożu śmierci mówi do męża: Wiesz Pierre, raz cie zdradziłam, ta willa to od niego. Umiera Rosjanka. Na łożu śmierci mówi do męża: Wiesz Wania, raz cię zdradziłam. Pamiętasz tę skurzaną kurtkę ? On ci ja ukradł.
Co Mis Uszatek je na kolacje? - Pora, na dobranoc...
- Panie dyrektorze, proszę mnie przenieść do innego działu! - prosi pracownik urzędu patentowego swojego szefa. - A to czemu? - Bo kolega, z którym dzielę pokój, bez przerwy wykrzykuje: "O Boże, dlaczego ja na to nie wpadłem?!?"...
Okulista kończy badać pacjenta i powiada: - No, tak... Jednego tylko nie rozumiem... - Czego? - pyta pacjent. - W jaki sposób pan tu w ogóle trafił.
Trzy żony policjantów spierają się, który z ich mężów jest głupszy. - Mój raz przejechał skrzyżowanie na czerwonym świetle i sam sobie wlepił mandat - mówi jedna. - Mój zgubił kluczyki od auta, otworzył go śrubokrętem i sam się aresztował, za włamanie - mówi druga. - A mój przeskoczył ladę w Peweksie i poprosił o azyl. Browarek');
"Można to wyczytać z wyrazu twarzy konia, gdy jest zbliżenie."
Wojciech Mickunas, TVP Maxim');
Jedzie gazda z gaździną furmanką. Nagle niebo się zachmurzyło rozszalała się burza. Znienacka metrów przed furmanką uderzył piorun. A gazda patrzy w niebo palec podnosi i mówi: - Nooooooo... Jada dalej. Po chwili następny piorun uderzył metrów za furmanką. Gazda znów podnosi palec i mówi: - Noooooooooooooo... Znowu jadą dalej. Nagle kolejny piorun uderza w gaździnę jadącą na furmance a gazda zadowolony: - No!!! Dowcipny');
Z czego składa się węgiel? - Z samochodu do piwnicy.
Mówi jasiu do kolegi: - Mam problem, moj kot wstaje rano i sra na dywan potem rozpędza sie i rozjeżdża to gówno po całym pokoju, co mam zrobić? - Hmmmmmm, zwiń dywan i rozłóż papier ścierny! Spotykaja sie za kilka dni... - Co pomogło? - Tak, jak się kot w korytarzu rozpędził to do lodówki dojechały same oczy! mirex');
Facet postanowił wybrać się do burdelu. Wchodzi a tam para drzwi. Na jednych napis "blondynki" a na drugich "brunetki". Pomyślał "Żona jest blondynką to wejdę do brunetki". Wchodzi a tam kolejna para drzwi. Na "szczupłe" a na "otyłe". Stwierdził "Żona jest gruba,więc wejdę do szczupłej". Wchodzi a tak kolejne drzwi. Na napisane "dla tych co mogą" a na "dla tych co nie mogą". Stwierdza "Słabo się jakoś dzisiaj czuję.Wejdę dla tych co nie mogą" ...... i..... wyszedł na ulicę :D Beatka');
Hrabia kupuje psa: - Jaki jest jego rodowód? - Och, panie hrabio, on pochodzi z takiej znakomitej rodziny że gdyby umiał mówić to z nami nie zamieniłby nawet słowa.
Drzymała woził się wozem naokoło a Niemcy mogli mu naskoczyć.
Białe krwinki Chucka Norrisa mają czarne obwódki. To czarne pasy.
Chuck Norris dokonał niemożliwego - przeszedł samego siebie.
bezpłatne randki |
Fotomodelka |
Studia fotograficzne | Optymalizacja stron internetowych |
Porady prawne |
Hostessy Kraków |
przeźroczysta bielizna |
Miss Polski |
spycharki |
|